Bajka o aniołach. 

We wczesnych wiekach Chrześcijaństwa żył sobie pustelnik, który czas spędzał na modlitwie 
i pokucie. Bardzo kochał Pana Boga, jednak nie wierzył w Bożą sprawiedliwość. Pewnej nocy 
miał dziwny sen. Śniło mu się, że znalazł się w bardzo ciemnym lesie z którego nie mógł się 
wydostać. Nagle pojawił się młodzieniec i razem zobaczyli światło w oddali. Młodzieniec 
obiecał, pustelnikowi, że wyprowadzi go z lasu tylko drogami sprawiedliwymi. Owe światło 
docierało z pierwszego domku na ich drodze. Gospodarz przyjął ich serdecznie i pełen radości
 pokazał kielich z winem, który dostał od sąsiada, na znak zgody między nimi, gdyż 
dotychczas byli ze sobą skłóceni. Rankiem opuścili gospodarza, a młodzieniec zdołał zabrać 
ze sobą kielich. Pustelnik robił młodzieńcowi wyrzuty z tego powodu. Kiedy mijali następny 
domek, gospodarz jego wyskoczył na nich z siekierą i zaczął na nich krzyczeć. Przestraszyli 
się bardzo i zaczęli uciekać. Młodzieniec zdołał jednak rzucić kielich w stronę złego sąsiada. 
Kolejny domek , który spotkali na swej drodze, zamieszkiwała bardzo uboga rodzina, 
wielodzietna, która utrzymywała się tylko z własnej pracy na roli. Przyjęli oni gości 
serdecznie i niczego im nie skąpili. Rano przed świtem rodzina udała się do pracy, a 
młodzieniec wychodziwszy z domku podpalił go. Pustelnik chciał pobić młodzieńca, gdyż tego 
żadną miarą nie mógł zrozumieć. Młodzieniec ów był jednak aniołem i zaczął wszystko 
wyjaśniać. Widzisz ty nie wiesz tego co ja wiem. Na początku naszej wędrówki zabrałem 
gospodarzowi kielich, gdyż wino w nim było zatrute. Kiedy mijaliśmy drugi domek zdołałem 
ów kielich oddać fałszywemu i przewrotnemu sąsiadowi. Widzisz spaliłem trzeci domek 
ponieważ pod nim jest skarb ukryty i jak będą go odbudowywać na pewno na niego natrafią. 
Wtedy już nie będą biedni, a ich los się poprawi. Pustelnik już teraz nie mówił, że drogi Boże 
są niesprawiedliwe. Bóg zna nasze serca i wie co jest dla nas najlepsze

 
Katalog główny